Opublikowano Kategorie: drugie daniakolacjeobiadyPrzepisyresztki z tygodnia

Bezglutenowe spaghetti z bakłażanem i szpinakiem

Dziś sos do makaronu na bazie bakłażana i szpinaku. Bakłażan i szpinak są dwiema rzeczami, za którymi moje dziecko nie przepada. I o dziwo udało mi się zrobić sos, który podpasował smakowo mojej czterolatce. Nam smakował bardzo, ale nas do szpinaku czy bakłażana namawiać nie trzeba.

Na co?

Na szybki obiad lub jeszcze szybszą kolację. Zerknij na moje pozostałe przepisy na sosy do makaronu.

Czego potrzebujesz?

Ja preferuję przygotowywanie takich potraw w woku. Wszystko się mieści, nic nie wypada. ;-) Przyda się także jakikolwiek blender do zmiksowania suszonych pomidorów.

Składniki:

  • 2 bakłażany,
  • 2 garście świeżego szpinaku,
  • 3 małe cebule,
  • 3 ząbki czosnku,
  • 4-5 łyżeczek pasty z suszonych pomidorów (należy po prostu zmiksować suszone pomidory w oliwie/ oleju nierafinowanym),
  • oliwa z oliwek,
  • zioła i przyprawy: sól himalajska lub morska, lubczyk, zioła prowansalskie, bazylia, ostra lub słodka papryka, świeża natka pietruszki,
  • makaron spaghetti (u nas bezglutenowy).

Przygotowanie:

Cebule obieramy, kroimy drobno i szklimy w emulsji z wody i oliwy z oliwek. Gdy cebula się zeszkli dodajemy drobno pokrojone bakłażany oraz zioła i przyprawy (za wyjątkiem soli i natki pietruszki – te dodamy na końcu). Gdy bakłażan nieco zmięknie, czas na pokrojony, świeży szpinak. Na sam koniec dodajemy sól i pastę z suszonych pomidorów. Dusimy jeszcze chwilę. Podajemy z świeżą natką pietruszki, na makaronie spaghetti. Szybko, prosto, zdrowo. ;-)

 

Ocena czytelników: 1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (Brak ocen artykułu)
Aga Kopczyńska

Aga Kopczyńska

Zawodowo zajmuję się edukacją. Wspieram innych między innymi w budowaniu lepszych nawyków. Blog ten jest zapisem moich inspiracji zdrowotnych, kulinarnych i nie tylko.

Chcesz się dowiedzieć czegoś nowego?

4 komentarzy do “Bezglutenowe spaghetti z bakłażanem i szpinakiem”

  1. Całość wygląda przepysznie :) Bardzo lubię wszystkie składniki wchodzące w skład sosu. A co do bezglutenowych makaronów to mój ulubiony to ten kukurydziany ;)

  2. No ja bym się zastanowił nad tym makaronem bezglutenowym czy naprawdę jest to dobry i właściwy makaron. Po przeczytaniu wielu książek na temat pszenicy, wiem że nie ważne czy mąka jest z glutenem czy bez i tak jest trująca. Jaka jest różnica czy trucizna ma gluten czy go niema i jeszcze jest plastikowa, bo taka jest dzisiejsza pszenica!!!! Nie wierzycie, wystarczy że mąkę pszenną zmieszamy z wodą na gęste ciasto i odstawimy na 20 minut a potem pod bieżącą wodą przepłuczemy to ciasto, powinno nam po paru minutach płukania pozostać w dłoni nierozpuszczalna w wodzie półpłynna maź, to własnie jest ta plastikowa trucizna!!! SMACZNEGO!!!

    1. Dla każdego co innego w zależności od organizmu, trawienia, historii dolegliwości etc. Nie jemy makaronu często, ale się czasem pojawia. I absolutnie nie uważam, że to trucizna. Wszystko może stać się naszym lekarstwem albo trucizną w zależności od ilości. Niestety niektóre książki nt. pszenicy są średnio merytoryczne jeśli chodzi o zboża NATURALNIE bezglutenowe. Bazujmy na konkretach w planowaniu swojej diety. Smacznego. :-)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *