Opublikowano Kategorie: na wynos/ na wycieczkęPrzepisyresztki z tygodniazdrowe słodkości

Ciasteczka z kaszą jaglaną i słonecznikiem – wegańskie i bezglutenowe i pyszne oczywiście

Oto zdrowe ciasteczka! Są wspaniałe, bo mega proste w przygotowaniu (no dobra, a co na tym blogu nie jest proste?), a przy tym zachwycające. Czym zachwycają? Połączeniem chrupiącej skórki i miękkiego środka, delikatną słodyczą (bez cukru) i naprawdę szybkim przygotowaniem.

weganskie-bezglutenowe-ciasteczka-z-kasza-jaglana-i-slonecznikiem-7

Na co?

To przepis specjalnie skierowany do tych, którzy myślą, że nie potrafią gotować i piec. To przepis specjalnie na przekonanie Was, że sztuka zdrowego przygotowywania posiłków jest bardzo prosta. Takie ciastka to dużo lepsza opcja niż kupne, słodzone przekąski. Skoncentrowane źródło energii i… smaku. Uwielbiam!

weganskie-bezglutenowe-ciasteczka-z-kasza-jaglana-i-slonecznikiem-6

Czego potrzebujesz?

Piekarnika, blachy wyłożonej papierem do pieczenia, blendera, młynka do kawy (przeznaczonego do mielenia ziaren), miski.

Składniki:

  • 2 szklanki ugotowanej i ostudzonej kaszy jaglanej (koniecznie przeczytaj, jak gotować kaszę jaglaną),
  • 2 łyżki syropu klonowego,
  • 0,5 szklanki mleka roślinnego (u mnie ryżowe),
  • 0,5 szklanki rodzynek lub posiekanych daktyli lub in. suszonych owoców (niesiarkowanych),
  • 3 garście słonecznika (najlepiej uprzednio namoczonego i dobrze opłukanego),
  • szczypta kurkumy,
  • 0,5 szklanki wiórków kokosowych (niesiarkowanych),
  • 2 duże płaskie łyżki siemienia lnianego (niemielonego),
  • 1 kopiasta łyżeczka oleju kokosowego nierafinowanego.

weganskie-bezglutenowe-ciasteczka-z-kasza-jaglana-i-slonecznikiem-5

Przygotowanie:

Uprzednio ugotowaną i ostudzoną kaszę jaglaną, syrop klonowy oraz mleko roślinne miksujemy na gładką masę. Wykładamy ją do miski i łączymy z rodzynkami, słonecznikiem (uprzednio namoczonym i porządnie opłukanym), kurkumą, wiórkami, siemieniem (siemię lniane mielimy w młynku do kawy) i olejem kokosowym.

weganskie-bezglutenowe-ciasteczka-z-kasza-jaglana-i-slonecznikiem-3

Wszystko dokładnie mieszamy i układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Kształt ciastek dowolny. Ja formowałam kuleczki, które najzwyczajniej w świecie spłaszczałam. I tak oto powstała „ciastkowata” forma.

Pieczemy w temperaturze 150 stopni przez ok. 25 minut (góra dół), a kolejne 5-10 minut w tej samej temperaturze z opcją termoobiegu. Dzięki temu skórka będzie spieczona. Ciasteczka na ostatnie kilka minut można przewrócić na drugą stronę.

I tyle w temacie skomplikowania receptur zdrowych słodyczy: bez cukru, bez spulchniaczy, bez produktów odzwierzęcych, a jaka radość i jaka energia! :-)

Tu znajdziesz inne przepisy z kaszą jaglaną.

weganskie-bezglutenowe-ciasteczka-z-kasza-jaglana-i-slonecznikiem-1

Oceń artykuł jako czytelnik: 1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (31 ocen, Średnia: 4,06 z 5)
Aga Kopczyńska

Aga Kopczyńska

Zawodowo zajmuję się edukacją. Wspieram innych między innymi w budowaniu lepszych nawyków. Blog ten jest zapisem moich inspiracji zdrowotnych, kulinarnych i nie tylko.

Chcesz się dowiedzieć czegoś nowego?

36 komentarzy do “Ciasteczka z kaszą jaglaną i słonecznikiem – wegańskie i bezglutenowe i pyszne oczywiście”

    1. ewentualnie jakimś innym olejem, który jest możliwie najbardziej neutralny. ryżowy na przykład. w ostateczności rzepakowy. wtedy najlepiej dodać go nieco mniej.

      1. Ryzowy akurat posiadam i lniany tez, to moze cos z tego wyjdzie. Bardzo dziękuje ;)

    1. Moim zdaniem optymalnie byłoby do dwóch dni. Jeśli jest gorąco to najlepiej ten drugi dzień już w warunkach chłodniczych. Przynajmniej ja tak robię. ;)

    1. Kasiu w środku będą miękkie, bo są na bazie kaszy. Niemniej jeśli na zewnątrz były miękkie i niespieczone tzn., że za krótko trzymałaś w piekarniku. Spójrz na zdjęcie- moje się podpiekly widocznie. A co piekarnik to inna historia. Pozdrawiam

  1. chyba spitoliłam, ugotowałam 2 woreczki kaszy i zapomniałam odmierzyć 2 szklanki i do tego wszystkiego dorzuciłam resztę :(

    1. Marta to może spróbuj z termoobiegiem. Dużo zależy od piekarnika. W środku powinny być miękkie, ale jeśli są blado to po prostu potrzymaj w piekaniku dłużej.

      1. piekły się w końcu ponad godzinę, w środku zostały surowe :( jadalne, ale raczej nie dam im drugiej szansy…

      2. Marta, być może mój piekarnik mocniejszy. Tak, jak widzisz na zdjęciu, moje się spiekły. I w sumie tu nie ma co być surowe. To ciasteczka z ugotowanej kaszy. :-) Więc ich konsystencja nie będzie taka jak ciastek tradycyjnych. Jedyną opcją byłoby podkręcenie temperatury u Ciebie. Niemniej jak przepis nie podpasował to działaj dalej – z innymi. Pozdrawiam!

  2. U mnie przy 150 st dalej były ciasto wątek jak po zieleni. Zwiększyła do 210 i dopiero wtedy się uciekły. Są super!

    1. Eee miało byc (cholerny slownik): U mnie przy 150 st dalej były jak masa po zmieleniu. Zwiększyłam do 210 i dopiero wtedy się upiekły. Są super!

  3. Piekłam trochę dłużej i pokrecilam temperature do 180 bo się nie dopoekly najpierw. Są dobre ale mało słodkie jak dla mnie, może jakieś owoce dla podslodzenia?- wcześniej robiłam owsiane migdałowe z Twojej strony i były idealne :)

  4. Jak dla mnie bardzo smaczne :) Tylko muszę następnym razem coś dodać innego za rodzynki, bo moje dzieci nie przepadają za nimi, ale będę próbować.

  5. Zrobiłam w formie batonów i są pyszne. Zamiast oleju kokosowego dałam odrobinę rzepakowego, a zamiast syropu klonowego łyżeczkę cukru trzcinowego. Jeśli ktoś lubi koktajle i gęstą konsystencję to polecam zblendować i odłożyć tylko część rodzynek żeby coś jednak chrupało :D

  6. Bardzo ciekawy przepis. Mój synek ma niestety alergie na orzechy kokosowe. Czym mogę zastąpić wiórki kokosowe? Czy sezam będzie odpowiednim zamiennikiem?

  7. Upiekłam, trochę pozamieniałam składniki np. zamiast rodzynek dodałam żurawinę i morele a zamiast syropu klonowego miód i wyszły CUDNE

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *