Opublikowano Kategorie: Artykuły

„Jak nie umrzeć przedwcześnie” czyli pomysł na prezent, który może uratować komuś życie

Zabrzmiało dramatycznie. Jednak piszę naprawdę serio. To, jak jemy, ma niebagatelny wpływ na nasze zdrowie (i umieranie). W większości przypadków ludzie nie zdają sobie niestety sprawy, jak bardzo obniżają jakość swojego życia. Dziś podsuwam Ci zatem pomysł na prezent dla Twoich bliskich lub… dla Ciebie. To książka Michaela H. Gregera i G. Stone „Jak nie umrzeć przedwcześnie. Co jeść, aby dłużej cieszyć się zdrowiem”.

Jak nie umrzeć przedwcześnie. Co jeść, aby dłużej cieszyć się zdrowiem Dr Michael H. Greger

Z jednej strony zdrowy styl życia staje się modny. Mamy Chodakowską, Lewandowską, mamy wyrastające jak grzyby po deszczu centra fitness, stoiska ze zdrowymi produktami w super- i hipermarketach. Powinno być super. Ale nie jest.

W dalszym ciągu rodzice podają swoim dzieciom kanapki z nutellą, słodkie płatki, wędliny, batony, soki, a ich aktywność fizyczna ogranicza się do szkolnych zajęć WF-u, a i to nie zawsze.

Wciąż spotykam osoby z miażdżycą, nadciśnieniem, otyłością, cukrzycą typu II, które z rozbrajającym uśmiechem mówią, że one to bez goloneczki czy serniczka na Święta to żyć nie mogą. Mają rację! Nie mogą żyć. I nie pożyją długo, a już na pewno nie pożyją tyle i tak, jakby mogli żyć.

Dalej wiedza naukowa miesza się w Internetach z twierdzeniami samozwańczyych ekspertów.

Być może jednak Ty lub ktoś z Twoich bliskich rozważa chociażby przysłowiowe kiwnięcie palcem? Może jesteście ludźmi czynu i chcecie wziąć odpowiedzialność w swoje ręce? Jeśli tak to koniecznie przeczytaj tę książkę i sprezentuj ją osobom, które bardzo tego potrzebują.

Kto potrzebuje tej książki?

Wszyscy. Zdrowi i chorzy. Jedzący dobrze lub źle. Mięsożercy i wegetarianie. Po prostu każdy. Uważam, że ta książka powinna być w kanonie lektur szkolnych, a zakres wiedzy w niej poruszony powinien być częścią programu edukacji zdrowotnej w szkołach. Pewnie nie doczekam tych czasów, ale pomarzyć dobra rzecz.

Jak nie umrzeć przedwcześnie Dr Michael H. Greger

Kim jest autor?

Dr Michael H. Greger to amerykański lekarz, który zajmuje się w swojej pracy przede wszystkim zdrowotnymi aspektami sposobu odżywiania. Działa również na rzecz zwierząt oraz akcentuje zagrożenia wynikające z ich przemysłowej hodowli.

Dr Greger jest również (i to powinno Cię szczególnie zainteresować) założycielem portalu NutritionFacts.org, na którym publikuje swoje filmy na temat zdrowego stylu życia. Wszystkie jego twierdzenia są poparte konkretnymi danymi, wynikami i analizami badań. Jeśli więc znasz angielski, to koniecznie odwiedzaj pana doktora.

książka Jak nie umrzeć przedwcześnie. Co jeść, aby dłużej cieszyć się zdrowiem Dr Greger

Treść książki „Jak nie umrzeć przedwcześnie”

Proponowana Ci przeze mnie książka to solidna porcja wiedzy na temat wpływu odżywiania na nasze zdrowie i kondycję naszego ciała. Autor podzielił pierwszą część książki na rozdziały traktujące o konkretnych schorzeniach. Znajdziesz tam zatem treści dotyczące takich chorób jak: choroby układu krążenia, choroby płuc, choroby mózgu, nowotwory, infekcje, cukrzyca, nadciśnienie, choroby wątroby, nerek, depresja, choroba Parkinsona. Dr Greger dokładnie opisuje, jak żywienie jest wstanie wpłynąć na rozwój, zatrzymanie lub nawet cofnięcie zmian chorobowych.

książka o zdrowiu Jak nie umrzeć przedwcześnie Dr Michael H. Greger

Druga część książki to już wskazówki dotyczące „super-produktów” czyli jedzenia, które służy nam szczególnie i sprawia, że nasz stan zdrowia może się diametralnie zmienić.

Obydwie części zostały opatrzone olbrzymią ilością przypisów do bardzo wartościowych źródeł. Nie znajdziesz w tej książce pustosłowia i rzucania słów na wiatr. Jeśli w książce o zdrowym odżywianiu przypisy zajmują aż 111 stron to wiedz, że coś się dzieje! :-)

przypisy w książce Jak nie umrzeć przedwcześnie. Co jeść, aby dłużej cieszyć się zdrowiem Dr Greger

Podsumowując

Nie kupuj tej książki, jeśli:

  • masz ochotę żyć w błogiej nieświadomości i zasłaniać się genetycznymi skłonnościami,
  • nie chcesz podjąć realnych zmian w swoim sposobie żywienia,
  • chcesz żyć krócej niż możesz, ale za to jedząc ulubione słodycze, boczek i golonkę (bo „na coś trzeba umrzeć”).

fragment książki Jak nie umrzeć przedwcześnie. Co jeść, aby dłużej cieszyć się zdrowiem Dr Michael H. Greger

Ta książka to moim zdaniem genialne w swojej rzetelności kompendium wiedzy na temat tego, co i jak należy jeść, aby uniknąć chorób, z którymi boryka się nasza rodzina i znajomi. To wspaniały drogowskaz dla wszystkich zagubionych, ale również dla wszystkich tych, którzy lubią poznawać naukowe uzasadnienie konkretnych rekomendacji.

Książka jest przy tym napisana zrozumiałym językiem. Po jej lekturze wiele rzeczy nabiera sensu. Dlatego to najlepszy prezent dla kogoś bliskiego, na kim bardzo nam zależy.

SPRAWDŹ DOSTĘPNOŚĆ KSIĄŻKI I NAJNIŻSZĄ CENĘ

Aga Kopczyńska

Aga Kopczyńska

Zawodowo zajmuję się propagowaniem zdrowego odżywiania, wspierając innych w budowaniu lepszych nawyków. Blog ten jest zapisem moich inspiracji żywieniowych i zdrowotnych.

Chcesz się dowiedzieć czegoś nowego?

2 komentarzy do “„Jak nie umrzeć przedwcześnie” czyli pomysł na prezent, który może uratować komuś życie”

  1. jestem po lekturze „Nowoczesnych zasad odżywiania” Campbella i wszystkie lektury tego typu bardzo mnie teraz pochłaniają. Zamówiłam dokładnie dzisiaj jeszcze kilka pozycji i widzę że mają też „jak nie umrzeć przedwcześnie” więc pośpieszyłam się o dosłownie kilka godzin ale psrawdzę- może jeszcze mogę domówić tę pozycję:)

    1. Magdalena, niestety w przypadku książki Campbella można się przyczepić do jego teorii. ;-)
      Jego oponenci trochę „pojechali” po tej książce.
      Jeśli lubisz literaturę tego typu to myślę, że książka Gregera Cię zachwyci. Moim zdaniem bardziej merytoryczna od „Nowoczesnych..”. Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ocena: 1 Gwiazdka2 Gwiazdki3 Gwiazdki4 Gwiazdki5 Gwiazdki (48 głosów, średnia: 4,90 z 5)
Loading...