Opublikowano Kategorie: drugie daniakolacjeobiadyPrzepisyresztki z tygodnia

Potrawka ziemniaczana z fasolką szparagową i majerankiem

Jestem poznańską pyrą. Muszę się do tego przyznać i najlepiej uczynię to już teraz, zanim zacznę zarzucać blog przepisami z ziemniakami. Wiem, że wiele osób jest sceptycznie nastawionych do ziemniaków. Na obronę kartofli pragnę jednak napisać, że wcale nie jest z nimi tak źle. Są bardzo wartościowym, energetycznym (skrobia!) i sycącym pokarmem, co wydaje mi się szczególnie ważne, jeśli decydujemy się na minimalizację lub rezygnację z białka zwierzęcego. Ja uwielbiam połączenie ziemniaków i warzyw i bez tego typu dań chyba nie mogłabym funkcjonować. Ziemniaki to także dawka witaminy C. Są również lekkostrawne, a same w sobie (zakładając, że nie podamy ich z mięsem i ciężkim sosem) nie dostarczają nam wcale wiele kalorii! A tak serio: poznanianką nie jestem, ale rodzinnie związana z Poznaniem jak najbardziej. Miłość do ziemniaków wyssana zatem z mlekiem matki.

potrawka-ziemniaczana-z-fasolka-szparagowa-1

Na co?

Potrawka idealna na obiad na dwa dni, szczególnie polecam w okresie jesienno-zimowym, kiedy nasz organizm domaga się czegoś bardziej sycącego. Tu znajdziesz jeszcze inne tanie i zdrowe obiady.
potrawka-ziemniaczana-z-fasolka-szparagowa-5

Czego potrzebujesz?

Najlepszą opcją będzie brytfanka.

potrawka-ziemniaczana-z-fasolka-szparagowa-2

Składniki:

  • 1,5 kg ziemniaków,
  • 3 cebule,
  • 2 papryki czerwone,
  • 0,5 kg żółtej fasolki szparagowej,
  • 5 ząbków czosnku,
  • 1/4 szklanki dobrej jakości oliwy z oliwek,
  • zioła i przyprawy: pęczek zielonej pietruszki, czosnek niedźwiedzi, lubczyk, majeranek, papryka ostra, kurkuma, sól.

potrawka-ziemniaczana-z-fasolka-szparagowa-6

Przygotowanie:

Obieramy i myjemy cebule, ziemniaki, fasolkę i paprykę. Kroimy drobno cebule i układamy je na dnie brytfanki. Ziemniaki kroimy w „talarki” i rozkładamy równomiernie na warstwę cebuli.
1/4 szklanki zapełniamy oliwą, dodajemy: 4 kopiaste łyżeczki majeranku, 1-2 łyżeczki lubczyku, czosnku niedźwiedziego, nieco mniej soli, ostrej papryki i kurkumy. Uzupełniamy szklankę wodą, mieszamy, a następnie rozlewamy powstałą emulsję na cebulę i ziemniaki. Pod przykryciem dusimy przez ok. 10 minut.
W tzw. międzyczasie myjemy i obieramy fasolkę (kroimy na pół), paprykę (kroimy w większą kostkę), czosnek (przepuszczamy przez praskę).
Po upływie 10 minut dodajemy do duszących się warzyw fasolkę, po kolejnych 10 minutach paprykę i czosnek. Dusimy tak długo aż ziemniaki i fasolka osiągną oczekiwany stopień miękkości. Ja bardzo lubię warzywa al dente więc nie czekam, aż wszystko wygotuje się z rozumu. :-)
W trakcie duszenia się warzyw możemy dodać jeszcze odrobinę wody, a tuż przed końcem posiekaną natkę pietruszki.
Smacznego!
Zerknij koniecznie na moje pozostałe przepisy na potrawkę warzywną.
potrawka-ziemniaczana-z-fasolka-szparagowa-4
Oceń artykuł jako czytelnik: 1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (33 ocen, Średnia: 4,94 z 5)
Aga Kopczyńska

Aga Kopczyńska

Zawodowo zajmuję się edukacją. Wspieram innych między innymi w budowaniu lepszych nawyków. Blog ten jest zapisem moich inspiracji zdrowotnych, kulinarnych i nie tylko.

Chcesz się dowiedzieć czegoś nowego?

27 komentarzy do “Potrawka ziemniaczana z fasolką szparagową i majerankiem”

  1. Przepraszam ale muszę to napisać. Właśnie jestem w trakcie robienia tego dania. Jak dla mnie to jest trochę za mało uściślonych rzeczy . Jeżeli można to robić w piekarniku np tak jak Pani pisała to w ilu stopniach na przykład. Albo czy woda powinna przykrywać warzywa wszystkie czy nie jest to konieczne … czy w trakcie mamy to mieszać czy to ma iść takimi warstwami… Bo np szklanka tego oleju z wodą i przyprawami nie przy kryje wszystkiego i jedne warzywa będą ciągle w wodzie a d4ugie ciągle suche ….
    Pozdrawiam

    1. Jeśli masz naczynie, które nadaje się do piekarnika to możesz zrobić również w piekarniku. Co do temperatury to zależy ile masz czasu. Ja zwykle warzywa piekę w temp. 150-180 stopni.
      Wracając do samego przepisu. W jego treści masz magiczne zdanie: „W trakcie duszenia się warzyw możemy dodać jeszcze odrobinę wody”. W zależności od tego, czy Ci szybciej woda wyparuje czy też nie, możesz ją dodawać wedle uznania.
      Nie jest konieczne, aby woda przykrywała wszystko, ponieważ jest to DUSZENIE. A więc dzieje się pod przykryciem. Mieszamy w zależności od potrzeb.
      Nie piszę w przepisach takich niuansów, ale zakładam, że jeśli ktoś widzi, że jest np. za mało wody to doleje. I jak widzi, że coś zacznie przywierać to zamiesza. To po prostu duszone warzywa. ;)

  2. Zrobiłam dzisiaj razem z chłopakiem na obiad ! :) Talerze czysta w trymiga :D Zajeb… pyszna :p Warto było zapłacić kilkanaście złotych więcej na zakupy do obiadu bo i tak wyszedł (na nas dwoje) na dwa dni. Polecam wszystkim! Szybkie, łatwe i trochę ‚fit’. Przyznam szczerze na początku bałam się, że nie wyjdzie więc zaczęłam robić trochę wcześniej – jednak wyszło i obiad był o godzinę za wcześnie :D Lubię robić nowe dania w kuchni i je ze smakiem zjadać :D I tym razem się nie zawiodłam. Owszem- troszkę (minimalnie) przepis zrobiłam po swojemu nie dodając czosnku niedźwiedziego, zamiast kurkumy dałam curry , soli dałam jodowanej, fasolki użyłam zielonej, nie dałam lubczyku ; jednak to nie był problem i … niebo w gębie!!! Sos, który wyszedł coś jak al’a winegret można by pić litrami ! :D Pierwszy raz w kuchni użyłam oliwy z oliwek i nie żałuję. Fajne jest to, że można dodać mięsa lub nie. :) Bezmięsna jest super. Z mięsem pewnie też. Pozdrawiam !

  3. Dziekuje za przepis, dopadla mnie dzisiaj kulinarna niemoc i konpletny brak pomyslu na obiad. A tu prosze mialam wszystko co potrzebne i wyszlo pycha!!!

  4. W temacie zdrowego żywienia, to Oliwę z oliwek podaje się tylko na zimno… Proszę nie wprowadzać ludzi w błąd… To samo tyczy się oleju rzepakowego z innego przepisu… Pozdrawiam

  5. Kolejny obiadek z bloga Agi, tan wyjątkowo łatwy i nie ziemsko smaczny, tak jak pisze Aga jak ktoś lubi ziemniaki :) Aga w tym tygodniu twoja kuchnia króluje w mojej, były pasty do chleba trzy różne , trzy zestawy obiadowe, batony bez pieczenia i ciasteczka słonecznikowo-migdałowe. Aga jesteś Wielka i bardzo dziękuje za wykorzystane przepisy i za te które są do zrealizowania :)Pozdrawiam

  6. Proszę o podpowiedź czy papryka czerwona ma być taka zwykła czy ostra? Zbiło mnie z tropu słowo „papryczki”, więc wolę się upewnić.

  7. Plus za użycie typowo polskich i nieco zapomnianych przypraw – pietruszka, lubczyk ;)
    Dodałam jeszcze rozmaryn i pieprz.
    Pycha

  8. Witam :) jestem kulinarnym beztalenciem, staram się zawsze zrobić coś dobrego ale niestety nie potrafię dobrze i pysznie ugotować obiad tak jakbym chciała, niestety. Dlatego szukam alternatyw w internecie i co się okazuje pierwsza pozycja jaka wyszukal mi wujek Google był blog Pani Agnieszki. I pierwszy przepis okazał się strzałem w dziesiątkę, wszystko czego potrzebowałam miałam w lodowce. Wyszło niesamowicie smacznie. Dziękuję za przepis jest świetny! Skorzystam jeszcze nie raz :)

  9. Przepis wypróbowałem, jest rewelacyjny :).
    Dodałbym tylko ostrzeżenie, że potrzebna jest duża brytfanka, przy pierwszym przygotowaniu potrawy wszystko ledwie mi się do gara zmieściło.
    Pozdrowienia z Pyrlandii!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *