Opublikowano Kategorie: Artykuły

Rzeczozmęczenie. Jak żyć pełniej, posiadając mniej. James Wallman – moje wrażenia

Rzeczozmęczenie to jedna z książek, która została mi polecona przez czytelników. Zanim się za nią zabrałam, czytałam bardzo pochlebne opinie na jej temat. Muszę powiedzieć, że oczekiwałam trochę efektu wow. Myślę, że to nie było dobre, bo już na wstępie miałam pewne wymagania. Czy książka je zrealizowała?

Rzeczozmęczenie. Jak żyć pełniej, posiadając mniej. James Wallman

Książki o minimalizmie niekiedy traktują o oczywistościach. I ja trafiłam na takie pozycje. Oczywistości mi jednak nie wystarczą. Dlaczego? A no dlatego, że od jakiegoś czasu już mierzę się z tematem i naprawdę nie potrzebuję rad w stylu:

Ogranicz ilość swojej odzieży do 7 sztuk wierzchnich nakryć, 7 sztuk spodni lub spódnic i 7 bluzek/swetrów.

W mojej wizji nie o to tu chodzi. Przeczytaj moje spostrzeżenia: o co chodzi w minimalizmie.

James Wallman w swoim Rzeczozmęczeniu idzie nieco dalej i tak naprawdę nie jest orędownikiem minimalizmu. Zdziwiło Cię to? Mnie trochę tak. W swojej książce snuje opowieść o pewnym procesie cywilizacyjnym, który ukształtował nasz sposób życia, wartości i postrzeganie rzeczywistości i siebie nawzajem. Kolejno dokłada pojedyncze puzzle, które tworzą spójną całość definiującą nasz sposób funkcjonowania. Zrozumienie jest moim zdaniem kluczem do zmian, więc już teraz muszę Ci napisać, że jest to książka potrzebna.

Pierwsza połowa książki jest moim zdaniem najciekawsza. Opowieści autora na temat tego, jak rozwinął się kapitalistyczny materializm są naprawdę ciekawe. Uświadomiłam sobie pewne mechanizmy, dowiedziałam się wielu ciekawostek. To na pewno da mi więcej świadomości na przyszłość. Jako kulturoznawczyni z pierwszego wykształcenia uwielbiam takie analizy socjologiczno-kulturowe. Zostają w pamięci dłużej niż rady poradnikowe.

ludzie na ulicy kapitalizm rzeczozmęczenie recenzja książki

Wallmann opisuje kilka opcji możliwego funkcjonowania we współczesnym świecie: materializm – minimalizm – eksperientalizm. Opisuje historie ludzi, którzy zmienili zasady swojego funkcjonowania wybierając rekomendowany przez niego eksperientalizm.

Plusy książki? Moim zdaniem bardzo dobra podbudowa teoretyczna i wiele ciekawych odwołań. To lektura dla osób, które lubią wnikać głębiej w teorię, żeby lepiej zrozumieć to, co praktyczne i co nas otacza. To publikacja, z której każdy coś wyniesie i na pewno dokona jakiejś autorefleksji. Takie przemyślenia są naprawdę wartościowe, więc daj się skusić. Nie pożałujesz.

Minusy Rzeczozmęczenia? W drugiej połowie książki dochodzi do powtórzeń, które mnie zwyczajnie nudziły. Autor nie ustrzegł się uproszczeń i rad, które w naszej polskiej rzeczywistości (jeszcze?) brzmią nieco groteskowo. Czasem pisze tak, jakby wszyscy mieli zabezpieczony byt i nadwyżkę środków finansowych, a dobrze wiemy, że ani w Polsce, ani w wielu innych krajach tak nie jest. Oczywiście trudno, żeby Brytyjczyk pisał z polskiej perspektywy, ale zwracam na to uwagę, żeby potencjalny czytelnik był na to przygotowany.

Uważam ponadto, że Wellman dość jednoznacznie określa minimalizm definiując go jako skrajność (niemal ascezę). A minimalizm ma przecież wiele odsłon, co pokazały mi książki na temat minimalizmu. Zachęcając do eksperientalizmu, a więc do zbierania doświadczeń zamiast rzeczy, zdaje się nie zauważać, że równie dobrze może to skończyć się nadmiarem czy też lepiej: pogonią za tym, co również można kupić. Oczywiście autor twierdzi, że to i tak lepsza opcja. Nie do końca mnie to przekonuje, ale może Ty się z nim zgodzisz?

W moim poczuciu minimalizm to usunięcie nadmiaru rzeczy materialnych jedynie na początku. Cała reszta to już praca nad „wnętrznościami”. Idąc w stronę redukcji rzeczy nie mam ochoty wpaść w pogoń zbierania doświadczeń, bo jest to „mniejsze zło”, Panie Wellman. Po prostu to nie moja koncepcja na życie. Ale szanuję Pańską i dziękuję za całkiem niezłą książkę idącą głębiej i dalej niż wiele innych publikacji na temat minimalizmu.

Książkę Rzeczozmęczenie przeczytałam dzięki mojej cudownej bibliotece. Sprawdź koniecznie, czy i Twoja biblioteka nie ma takich perełek. ;-)

 

Aga Kopczyńska

Aga Kopczyńska

Zawodowo zajmuję się propagowaniem zdrowego odżywiania, wspierając innych w budowaniu lepszych nawyków. Blog ten jest zapisem moich inspiracji żywieniowych i zdrowotnych.

Chcesz się dowiedzieć czegoś nowego?

2 komentarzy do “Rzeczozmęczenie. Jak żyć pełniej, posiadając mniej. James Wallman – moje wrażenia”

  1. Inna książka godna polecenia, analizująca od strony socjo-kulturowej nasze konsunpcyjne społeczeństwo, tłumacząca zasady jakimi kieruje się tzw. zachodni świat kapitalistyczny to „Konsumowanie życia” Zygmunta Baumana. Całość pisana z filozoficznym zacięciem autora. Dość hermetyczna i trudna. Sam jej jeszcze nie ukończyłem, bo wymaga sporo namysłu. Bauman nie pisze prosto, ale jego wywody są głębokie i mądre. W kontekście minimalizmu wnosi na pewno nową i świeżą refleksję. Książka może być trudniej dostępna, ale na pewno warto do niej dotrzeć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Oceń: 1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (1 ocen, Średnia: 5,00 z 5)