Opublikowano Kategorie: Artykuły

Książki o minimalizmie – 5 poradników i kompendiów

Skoro już się przyznałam, że zajmuje mnie ostatnio minimalizm, to przyszedł czas na spowiedź książkową. W dzisiejszym wpisie wymienię książki poradnikowe nt. minimalizmu, które ostatnio przeczytałam. Po przerwie, zajmę się kolejnymi lekturami z tej tematyki. Czy były to książki warte lektury?

Książki o minimalizmie - 5 poradników i kompendiów

Prawie wszystkie wymienione w tym wpisie książki o minimalizmie przeczytałam dzięki poleceniom czytelników. Wszystkim, którzy radzili mi na Facebooku, co warto przeczytać, bardzo dziękuję.

Oczywiście gust czytelniczy to jedno. Może być więc tak, że książka, która nie spodobała się mnie, zachwyci kogoś innego. Możliwe, że książki, które mnie zainspirowały do zmian, komuś innemu się nie spodobają, ale jestem pewna, że z każdej można COŚ wynieść. Ja w ogóle uważam, że każda, nawet kiepska, książka zawsze coś nam daje. Niemniej cieszę się oczywiście najbardziej z tych lektur, które mnie zachwyciły i popchnęły do zmian. Na szczęście bilans jest na plus.

Drugą kwestią są motywacje. W poszukiwaniu książek o minimalizmie przyświecał mi cel, aby znaleźć coś naprawdę praktycznego, ale i inspirującego. I okazuje się, że niektóre poradniki mogą być całkiem inspirujące, a przy tym podrzucać sporo praktycznych, prostych rozwiązań, na które by się samodzielnie nie wpadło.

Jestem ciekawa, czy Twoje wrażenia po lekturze tych książek były podobne czy też masz zupełnie inne zdanie? Daj znać w komentarzu. A jeśli jeszcze tych książek nie znasz, to zapraszam do przeczytania moich wrażeń. Może się skusisz na lekturę niektórych z nich?

Zaczynam w takim razie podróż po ostatnio przeczytanych przeze mnie pozycjach.

1. Chcieć mniej. Minimalizm w praktyce Katarzyna Kędzierska

Po książkę Kasi Kędzierskiej sięgnęłam dzięki poleceniom Facebookowiczów. Wcześniej nie za bardzo znałam jej blog Simplicite. To znaczy wiedziałam, że istnieje, ale nie za bardzo zagłębiałam się w jego treść. Zdarzyło mi się również trafić na rozmowę z Kasią w Radio TOK FM, ale posłuchałam i… zapomniałam. Jak widać na wszystko musi przyjść odpowiedni czas.

Pisząc te słowa jestem świeżo po lekturze Chcieć mniej. Czy polecam? Polecam bez dwóch zdań. Nie dlatego, że książka jest odkrywcza. Nie dlatego, że jest pasjonująca. Nawet nie dlatego, że przedstawia jakieś cudowne rozwiązania. Żadna z tych rzeczy. Co więc w niej lubię? Przede wszystkim to, jak została napisana i jak wiele w niej sposobów na proste życie, z których każdy może przyjąć to, co chce, lub czego potrzebuje.

Książki o minimalizmie - Chcieć mniej Katarzyna Kędzierska

Autorka nie wpada w samozachwyt. Nie przekazuje jedynie słusznych rad i jedynie trafnej wizji minimalizmu. Ba, mam nawet wrażenie, że bardzo się w książce asekuruje, zaznaczając co i rusz, że każdy z nas jest inny i może nie znaleźć upodobania w proponowanych przez nią sposobach na prostsze życie. Przy tym pokazuje wszystko w odniesieniu do naszych, polskich realiów, naszej kultury, co tym bardziej czyni jej wnioski wartościowymi, a przede wszystkim praktycznymi. To jest dla mnie kluczowe.

Kasia jest bardzo precyzyjna w wyrazie i bardzo skutecznie dobiera słowa, co sprawia, że w książce nie ma niedomówień, a wszystko jest tak klarowne, że aż żal nie zastosować jej propozycji.

Dla jasności: nie wszystkie jej rady przyjmę, bo i nie jestem na początku swojej drogi. Z wieloma rzeczami, które opisuje nie mam (już) problemu. Jednak to, co zostało mi jeszcze do zrobienia, zostało przez Kasię pięknie nazwane i zdiagnozowane. Dziękuję i zabieram się do mojej dalszej pracy w porządkowaniu mojej przestrzeni.

I w ogóle bardzo cieszy mnie to, że Chcieć mniej znalazłam w mojej bibliotece! Oczywiście ta i inne wymienione tu książki są do kupienia w sieci i księgarniach. Więc jeśli nie ma ich w Twojej bibliotece, to podaję Ci linki, które być może okażą się pomocne, jeśli zechcesz jednak je kupić. ;-)

Sprawdź, gdzie kupić Chcieć mniej

2. Minimalizm po polsku Anna Mularczyk-Meyer

Po tę pierwszą książkę Anny Mularczyk-Meyer sięgnęłam już dawno temu. Później, po wielu miesiącach powróciłam do niej, aby przeczytać ją zupełnie na nowo. Po tym drugim czytaniu muszę stwierdzić, że ta książka jest nie tylko o minimalizmie, ale jest w ogóle napisana w duchu minimalizmu. Jest konkretna, nieprzekombinowana, uporządkowana. Taki koncepcyjny ład treści daje bardzo dużo dobrego.

Książki o minimalizmie - Anna Mularczyk Meyer Minimalizm po polsku

Minimalizm po polsku jest dowodem na to, że Anna Mularczyk-Meyer sama odrobiła lekcje z minimalizmu i wie jak pisać, żeby zawrzeć to, co jest naprawdę istotne. Nie ma tam zbędnych słów i niepotrzebnych treści. Są za to konkrety. Może nie jakoś wybitnie odkrywcze, ale pomagające doskonale usystematyzować to, co przecież wszyscy wiemy. Czasem najprostsze jest najtrudniejsze, jak się okazuje.

A kim jest Anna, czyli autorka książki? Na co dzień zajmuje się tłumaczeniami i jej językowa sprawność znajduje wyraz w książce. Może dlatego tak dobrze i szybko się ją czyta. To książka na jeden wieczór, choć naprawdę warto do niej wracać, żeby przypominać sobie regularnie to, co tak często zapominamy.

Autorka od lat prowadzi też blog o prostocie życia o (równie minimalistycznej) nazwie: Prosty blog. W zasadzie najpierw poznałam blog, a dopiero po przeczytaniu kilku wpisów, sięgnęłam po książkę. Nie żałuję. To bardzo dobra inwestycja.

Sprawdź, gdzie kupić Minimalizm po polsku

3. Książeczka minimalisty, Leo Babauta

Kiedy sięgnęłam po książkę Babauty, byłam już po kilku minimalistycznych lekturach. Gdy zerknęłam na spis treści tej książki, pomyślałam, że raczej już nic nowego się nie dowiem. Przeczytałam ją tylko dlatego, że wszyscy bardzo mi polecali tego autora i dlatego, że książka sama wpadła mi w ręce – dosłownie.

Niedawno odwiedziłam moją nauczycielkę niemieckiego z liceum i zaproponowała mi pożyczenie Książeczki minimalisty, bo pamiętała, że pisałam jakiś czas temu o poszukiwaniach dobrej lektury w tym temacie. Dziękuję Pani Małgosiu!

Książki o minimalizmie - Leo Babauta Książeczka minimalisty

A teraz do meritum. Książka traktuje o oczywistościach. Nie daje konkretnych, „cudownych” rozwiązań, ale zachęca do ich wypracowania na własnych zasadach. I to w podejściu Babauty podoba mi się najbardziej.

Ponadto Leo wspomina o kilku kwestiach, o których nie pisze wyczerpująco większość autorów. Jeden rozdział traktuje ściśle o porządku w zasobach cyfrowych, a inny o tym, jak wdrażać zasady minimalizmu pomimo posiadania dzieci. I tu okazuje się, że naprawdę można mu zaufać, bo dzieci ma aż szóstkę!

Babauta jest mi również bliski koncepcyjnie, jeśli chodzi o rodzaj diety, choć nie ukrywam, że nie ze wszystkim, co napisał w tym temacie, się zgadam. Niemniej już wiem, że na pewno będę wierną czytelniczką jego bloga. Zachęcam również do czytania jego książek, bo dobrze prawi.

Sprawdź, gdzie kupić Książeczkę minimalisty

4. Pożegnanie z nadmiarem: minimalizm japoński, Fumio Sasaki

Po książkę Fumio Sasaki sięgnęłam również po kilku lekturach na temat minimalizmu. Bez wątpienia więc moje wrażenia po jej przeczytaniu były podyktowane faktem, że nie byłam już nowicjuszką – ani w teorii ani w praktykowaniu minimalizmu.

Uważam, że to dobra lektura na początek. Szczególnie przypadnie Ci do gustu, jeśli jesteś człowiekiem ciekawym świata i interesuje Cię perspektywa japońska. A jak się okazuje, nie jest ona wcale bardzo daleka od naszej europejskiej, a kulturowe różnice dodają książce nieco smaku i urozmaicenia.

Wymienię teraz kilka kwestii, które szczególnie podobają mi się w tej pozycji. Przede wszystkim autor wychodzi ze słusznego założenia, że minimalizm nie powinien być celem samym w sobie. Przy tym zwraca uwagę na wpływ nabywania i gromadzenia dóbr na poczucie własnej wartości. Wskazuje też na korelację minimalistycznych dążeń z ilością wolnego czasu, poziomem zadowolenia z życia, poczuciem wolności, swobody, zdrowiem, oszczędnym życiem, dbaniem o środowisko i głębszymi relacjami z ludźmi. Jakkolwiek dziwnie to dla Ciebie nie brzmi, Sasaki naprawdę dobrze to wszystko wyjaśnia i jako adeptka minimalizmu muszę potwierdzić, że obserwuję również podobne korelacje.

Fumio Sasaki Pożegnanie z nadmiarem: minimalizm japoński Książki o minimalizmie

Większa część książki jest podzielona na bardzo krótkie fragmenty – zagadnienia. Świetnie nadaje się więc do czytania podczas przemieszczania się komunikacją miejską czy zawsze wtedy, kiedy mamy bardzo ograniczony czas na czytanie.

Bardzo spodobało mi się również zakończenie książki, pełne już dla mnie nieco oczywistych prawd, które jednak są na tyle ważne, że warto je odświeżać w głowie co jakiś czas.

Sprawdź, gdzie kupić Pożegnanie z nadmiarem

5. Sztuka prostoty Dominique Loreau

Dominique Loreau była pierwszą autorką, którą polecił mi wujek Google, kiedy zaczęłam przeczesywać internet w poszukiwaniu publikacji o minimalizmie. To pisarka, którą zna chyba większość osób, które tematem minimalizmu się zajęły. Na forach i blogach można znaleźć wiele pochlebnych opinii na temat jej książek, choć znalazłam i kilka negatywnych, które lekko mnie skonsternowały. Wyglądało tak, jakby różne osoby komentujące tę książkę pisały o zupełnie innych pozycjach.

Książkę (na szczęście) wypożyczyłam z biblioteki, a nie kupiłam. Gdybym ją kupiła to miałabym poczucie straty. Czy ta książka jest zła? Pewnie dla niektórych jest bardzo dobra i inspirująca. Dla mnie niestety nie. Dlaczego? Autorka nakłania do minimalizmu, który zupełnie nie jest zgodny z moimi wartościami i celami. Poza tym zwraca się do czytelnika, jakby była ciotką lub babką, która chce swoim młodszym członkom rodziny koniecznie sprzedać swój (jedynie słuszny) sposób na życie.

Książki o minimalizmie - sztuka prostoty Dominique Loreau

Już na początku tej książki dowiedziałam się, że mam zrobić dziurkę w szczoteczce do zębów i kupować wyroby ze skóry zwierząt hodowlanych dobrze odżywianych (!). Do tego Loreau przedstawia całą masę teorii, które nie są dla mnie ani logiczne ani sensowne, szczególnie jeśli wezmę pod uwagę moje osobiste cele, z którymi wiąże się minimalizm: uproszczenie życia, minimalizm, troska o środowisko.

Loreau niestety zaskakiwała mnie coraz to nowymi wymysłami, będącymi nielogicznym następstwem tego, o czym pisała wcześniej. Tej pani niestety już podziękuję i nie sięgnę po jej pozostałe publikacje. Jeśli natomiast chcesz to sprawdzić na własnej skórze lub po prostu wierzysz w wiele pozytywnych recenzji tej książki, to sięgnij po nią. Naprawdę wierzę, że do niektórych osób Loreau może przemówić. Pod warunkiem, że zgodzą się z nią w kwestiach ideologicznych i koncepcyjnych. Ja się zdecydowanie nie zgodziłam z autorką. Nie moja bajka i nie mój klimat – ot co.

Sprawdź, gdzie kupić Sztukę prostoty

Podsumowując

Zdecydowana większość przeczytanych przeze mnie książek na temat minimalizmu wniosła coś wartościowego w moje porządkowania chaosu. Wiele pracy przede mną, ale wiem, że to ma sens.

Za czas jakiś, kiedy zgłębię pozostałe lektury, z pewnością przygotuję drugi wpis z książkami zahaczającymi o minimalizm – tym razem z nieco innej perspektywy.

Jeśli pominęłam tu jakąś wartościową książkę poradnikową, to daj znać w komentarzu, a z pewnością po nią sięgnę. Zawsze jestem głodna dobrej literatury przedmiotu.

I na koniec jeszcze jedna, ważna kwestia. Z wymienionych książek kupiłam tylko jedną i to już dawno temu. Resztę pożyczyłam. Więc mój minimalizm naprawdę zmierza w dobrym kierunku. ;-)

Aga Kopczyńska

Aga Kopczyńska

Zawodowo zajmuję się propagowaniem zdrowego odżywiania, wspierając innych w budowaniu lepszych nawyków. Blog ten jest zapisem moich inspiracji żywieniowych i zdrowotnych.

Chcesz się dowiedzieć czegoś nowego?

5 komentarzy do “Książki o minimalizmie – 5 poradników i kompendiów”

  1. Przeczytałam wszystkie (wersje elektroniczne :) i mam podobne do Twoich odczucia. A przygotowanie merytoryczne do minimalizmu zaczęłam od minimalizmu modowego czyli „Slow fashion. Modowa rewolucja” Joasi Glogazy – polecam.

  2. Czy ktoś jest w stanie mnie pokierować, co powinnam przeczytać na początku drogi? Kuszą mnie polskie autorki, ale nie potrafię między nimi wybrać. Niestety, w moim mieście żadnej z książek nie ma w bibliotece a jako przyszła minimalistka chciałabym na razie skupić się na 1 pozycji. Z góry dziękuję za wszelkie sugestie.

    1. Droga Pani Miśkowa :)
      Ja polecam 1 lub 2 – obydwie książki warte przeczytania. Różnią się od siebie, bo autorki mają różny styl. Trudno mi przewidzieć, który Ci bardziej podpasuje.
      Książka Anny czyta się zdecydowanie szybciej, jest bardziej skondensowana. Ale autorka napisała też drugą część.
      Książka Katarzyny jest nieco bardziej szczegółowa.
      Może spróbuj poczytać artykuły na blogach autorek i sprawdź, które teksty czyta Ci się po prostu przyjemniej i która jest dla Ciebie bardziej przekonująca.
      Pozdrawiam

      1. Dobra rada i jednak wychodzi na to, że na początek książki muszą być dwie :). Po pobieżnym przejrzeniu blogów dostrzegam, że autorki mają odmienny styl i myślę, że z każdej książki nauczę się czegoś wartościowego. A później i tak oddam je do biblioteki. Dziękuję za szybką odpowiedź, bo właśnie książki czekają w koszyku internetowej księgarni.

        1. Cieszę się. Mnie obydwie bardzo zainspirowały. Książkę Anny przeczytałam dwa razy i wiem, że jeszcze do niej wrócę, więc zostaje na półce. Pozdrawiam i daj znać po lekturach jak Twoje wrażenia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Oceń: 1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (2 ocen, Średnia: 4,50 z 5)