Opublikowano Kategorie: kolacjena wynos/ na wycieczkęPrzepisyresztki z tygodniaśniadaniaświątecznie

Pasztet warzywny na co dzień i od święta

Oto pasztet, który bardzo lubię robić zarówno na co dzień jak i od święta. Sprawdza się doskonale w swojej tradycyjnej roli, ale również do rozsmarowania na chlebie. Jest delikatny, bardzo wilgotny i aromatyczny.

weganski-pasztet-swiateczny-warzywny-bez-miesa-przepis-5

Na co?

Do (nie)świątecznego menu, na śniadanie, do zabrania ze sobą do szkoły czy pracy, a najbardziej sprawdza się u mnie jako zdrowa kolacja.

weganski-pasztet-swiateczny-warzywny-bez-miesa-przepis-6

Czego potrzebujesz?

  • Foremek. Z podanych ilości wychodzi mi jedna keksówka pasztetu, a do tego jeszcze kilka muffinek – pasztecików. Sprawdzą się także prostokątne lub kwadratowe, niższe foremki. Do tego przyda się piekarnik i papier do pieczenia.
  • Urządzenia wysokoobrotowego do rozdrobnienia surowych warzyw lub ewentualnie tarki do warzyw (tzw. duże oczka).
  • Garnka.

weganski-pasztet-swiateczny-warzywny-bez-miesa-przepis-2

Składniki:

  • 3 niewielkie cebule (łącznie ok. 200 g),
  • 100 g oliwy z oliwek,
  • 5 małych marchewek (łącznie ok. 130 g),
  • 1 mały korzeń pietruszki (35 g),
  • 1 mały kawałek selera (70 g),
  • 1 burak (u mnie 165 g),
  • 3 średnie ziemniaki,
  • 0,5 szklanki zielonej, suchej soczewicy (100 g; zerknij na moje przepisy z soczewicy),
  • 1 szklanka płatków owsianych (u nas bezglutenowe – 70 g),
  • 5 szt. suszonych pomidorów (40 g),
  • 1,5 szklanki wody,
  • zioła i przyprawy: czubryca (cząber + sól + natka pietruszki + czosnek), curry, bazylia, lubczyk, garść posiekanej natki pietruszki, opcjonalnie sól.

weganski-pasztet-swiateczny-warzywny-bez-miesa-przepis-4

Przygotowanie:

Cebulę obieramy, kroimy drobno i szklimy w oliwie z oliwek.

Marchew, seler, korzeń pietruszki i buraka obieramy, myjemy i rozdrabniamy w urządzeniu lub trzemy na tarce. Zalewamy wodą, dodajemy cebulę, dorzucamy soczewicę i gotujemy przez niecałe 15 minut. Im więcej wody tym bardziej wilgotny będzie pasztet. Jeśli chcę, aby służył nam głównie jako „pasztet na chleb” i łatwo się rozsmarowywał to daję więcej wody (nawet 2 szklanki). Jeśli chcę, aby był bardziej suchy to daję mniej wody. W trakcie gotowania na niewielkim ogniu należy wszystko mieszać, aby nie przywierało.

W międzyczasie obieramy i gotujemy ziemniaki.

Po ostygnięciu wszystko ze sobą miksujemy: ostudzone i ugotowane warzywa, ziemniaki i płatki owsiane, a także solidną ilość ziół i przypraw (włącznie z dużą ilością natki pietruszki) oraz suszone pomidory. Ja nie miksuję nigdy na gładką masę, bo lubię wyczuwalne grudki.

Masę nakładamy do foremek wyłożonych papierem do pieczenia. Można go delikatnie wysmarować tłuszczem. Papier jest zbędny jeśli mamy foremki silikonowe.

Pasztet pieczemy w temperaturze 180 stopni (góra – dół) przez ok. 50 minut.

Kroimy po całkowitym ostudzeniu, podajemy z pieczywem lub jak kto woli. Smacznego. :-)

 weganski-pasztet-swiateczny-warzywny-bez-miesa-przepis-1

Oceń artykuł jako czytelnik: 1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (40 ocen, Średnia: 4,58 z 5)
Aga Kopczyńska

Aga Kopczyńska

Zawodowo zajmuję się edukacją. Wspieram innych między innymi w budowaniu lepszych nawyków. Blog ten jest zapisem moich inspiracji zdrowotnych, kulinarnych i nie tylko.

Chcesz się dowiedzieć czegoś nowego?

20 komentarzy do “Pasztet warzywny na co dzień i od święta”

  1. czy ten pasztet mogę upiec w mufinkowych silikonowych foremkach ???? I jak myślisz ile czasu w piekarniku tyle samo czy mniej ????

  2. Pasztet stał się „moim” pasztetem :) ! Jest bardzo smaczny i bardzo prosty. Smakuje wszystkim moim bliskim ludziom i nie tylko ludziom. Dziękuję Aga za przepis. Pozdrawiam, Iwona.

    1. Jest w opisie. :) Cyt. „Marchew, seler, korzeń pietruszki i buraka obieramy, myjemy i rozdrabniamy w urządzeniu lub trzemy na tarce. Zalewamy wodą, dodajemy cebulę, dorzucamy soczewicę i gotujemy przez niecałe 15 minut.”

  3. Robiłam ten pasztet juz kilka razy. Moj miesożerny narzeczony zachwycony nie mogł wyjsc z podziwu ze to wege przepis :) Traafione w punkt, uwielbiam!

  4. Wczoraj zrobiłam pasztet, dziś spróbowałam na śniadanie. PYCHA! Świetny przepis, pasztet jest pożywny i aromatyczny :).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *